<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721</id><updated>2012-03-03T10:30:53.532-08:00</updated><category term='sport'/><category term='problemy etyczne'/><category term='przestępczość zorganizowana'/><category term='muzyka'/><category term='książki'/><category term='nauka'/><category term='problemy społeczne'/><category term='seryjni mordercy'/><category term='polityka'/><category term='film i tv'/><title type='text'>sympatyczny chochlik</title><subtitle type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;i&gt;Witajcie, mroki, moi bracia! Wszelkie okropieństwa, czołem!&lt;/i&gt; ~James Thomson.&lt;/p&gt;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>21</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-8739355114854435131</id><published>2012-03-03T21:14:00.000-08:00</published><updated>2012-03-03T10:30:53.537-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Między światami</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Jak niewyobrażalnie wielka musi być rozpacz matki i ojca po stracie dziecka? Czy da się w słowach wyrazić ból i pustkę, które towarzyszą rodzicom zmarłych dzieci? Jest to raczej niemożliwe.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;i&gt;Między światami&lt;/i&gt; to historia młodego małżeństwa, Becci (Nicole Kidman) oraz Howiego (Aaron Eckhart) Corbettów, którzy osiem miesięcy temu, w wyniku dramatycznego wypadku, stracili jedyne dziecko. Becca do tej pory nie potrafi otrząsnąć się po śmierci syna. Howie na wszelkie możliwe sposoby stara się pocieszyć zrozpaczoną żonę, niestety jego wysiłki nie przynoszą żadnych efektów. Cierpienie, jakie nosi w sobie kobieta, zaczyna stopniowo mijać, gdy bliżej poznaje Jasona, człowieka, który przyczynił się do śmierci jej ukochanego syna...&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_XTPNInXR7c/T1JiT2V-w0I/AAAAAAAAAO8/0Qvh-HkfV6g/s1600/miedzy-swiatami.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_XTPNInXR7c/T1JiT2V-w0I/AAAAAAAAAO8/0Qvh-HkfV6g/s320/miedzy-swiatami.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5715738970231325506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;i&gt;Między światami&lt;/i&gt; to opowieść o problemach ludzi zwykłych. O niespełnionych marzeniach i o niepowodzeniach, które dotykają każdego, bez wyjątku. Jedną ważną lekcję z obejrzenia tegoż filmu można wynieść - nie na wszystko mamy wpływ. Choć gdyby się tak głębiej zastanowić, przeanalizować pewne sprawy, doszlibyśmy do wniosku, że właściwie nie mamy wpływu... na nic.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-8739355114854435131?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8739355114854435131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8739355114854435131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/miedzy-swiatami_25.html' title='Między światami'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_XTPNInXR7c/T1JiT2V-w0I/AAAAAAAAAO8/0Qvh-HkfV6g/s72-c/miedzy-swiatami.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-8839975907369913041</id><published>2011-12-21T20:49:00.000-08:00</published><updated>2011-12-22T13:07:25.468-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seryjni mordercy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Seryjni mordercy: Karol Kot</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-oRBQSJ3rZL8/TvOOCJ1yGZI/AAAAAAAAAOI/SSPZAJ5dSQ4/s1600/karolkot.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 116px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-oRBQSJ3rZL8/TvOOCJ1yGZI/AAAAAAAAAOI/SSPZAJ5dSQ4/s200/karolkot.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5689046921951451538" /&gt;&lt;/a&gt;Karol Kot urodził się 18 grudnia 1946 roku w Krakowie, w rodzinie inteligenckiej. Był jednym z najmłodszych i najbardziej brutalnych polskich seryjnych morderców. Został skazany na karę śmierci (poprzez powieszenie) w 1968 roku, w wieku zaledwie dwudziestu dwóch lat.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Kot, nazywany również &lt;i&gt;wampirem z Krakowa&lt;/i&gt;, od dziecka pasjonował się wojskiem i bronią. W swej kolekcji miał pokaźną liczbę noży. Właśnie te narzędzia posłużyły mu do zamordowania 77-letniej kobiety oraz 11-letniego chłopca, a także do ranienia czterech innych osób. Kot kilkakrotnie próbował też otruć przypadkowych ludzi, wsypując m.in. do butelek z piwem arsenian sodu i pozostawiając tak spreparowane napoje na rogach kilku krakowskich ulic. Na całe szczęście nikt nigdy nie skusił się na skosztowanie tych &lt;i&gt;śmiertelnych eliksirów&lt;/i&gt;... Prócz tego Karol Kot dopuścił się czterech podpaleń, w których nikt nie ucierpiał.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;i&gt;Wampir z Krakowa&lt;/i&gt; chlubił się widokiem krwi. Początkowo przyjemność sprawiało mu zarzynanie zwierząt - żab, kur, cieląt - i wpatrywanie się w jeszcze świeży, ciepły, spływający po ich martwym ciele płyn. Jednak jak sam przyznał w jednym z &lt;a href="http://www.baziaa.republika.pl/uwaga.html" target="_blank"&gt;wywiadów&lt;/a&gt;, szybko zapragnął skosztować krwi człowieka. Po każdym zabójstwie czy próbie zabójstwa, przed ukryciem noża do kieszeni, zlizywał z jego powierzchni krew swych ofiar.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Karol Kot był przeciętnym lecz niezwykle ambitnym uczniem. Ukończył technikum energetyczne i bez najmniejszych problemów zdał maturę. Przed zatrzymaniem przez milicję i osadzeniem w areszcie, zdołał jeszcze złożyć papiery do Wyższej Szkoły Oficerskiej w Krakowie - przyjęcie na uczelnię oznaczałoby spełnienie marzeń Kota o karierze wojskowej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Niestety plany Karola Kota szybko legły w gruzach. Po kilkumiesięcznym śledztwie, niezliczonych przesłuchaniach i badaniach psychiatrycznych, mających wykluczyć niepoczytalność młodego mordercy w trakcie dokonywania okrutnych zbrodni, 17 marca 1968 roku, Kota uznano winnym popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów i skazano go na karę pozbawienia życia przez powieszenie. Wyrok wykonano 16 maja 1968 roku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zainteresowanych zachęcam do przeczytania &lt;a href="http://www.baziaa.republika.pl/uwaga.html" target="_blank"&gt;wywiadu&lt;/a&gt; z Karolem Kotem oraz do obejrzenia poświęconego mu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1hbQumOEiAI" target="_blank"&gt;wideo dokumentu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-8839975907369913041?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8839975907369913041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8839975907369913041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/seryjni-mordercy-karol-kot.html' title='Seryjni mordercy: Karol Kot'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-oRBQSJ3rZL8/TvOOCJ1yGZI/AAAAAAAAAOI/SSPZAJ5dSQ4/s72-c/karolkot.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-1036477616205568716</id><published>2011-12-19T19:11:00.000-08:00</published><updated>2011-12-20T23:49:29.567-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Bella</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-O55FnoxP2cM/TvD3H9FL9RI/AAAAAAAAAMc/AO-E3QjoQc8/s1600/bella-2006.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-O55FnoxP2cM/TvD3H9FL9RI/AAAAAAAAAMc/AO-E3QjoQc8/s200/bella-2006.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5688318045396399378" /&gt;&lt;/a&gt;Zafascynowana grą aktorską Tammy Blanchard, która perfekcyjnie wcieliła się w postać głównej bohaterki filmu &lt;a href="http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/sybil.html" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;Sybil&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, postanowiłam obejrzeć kolejną produkcję z jej udziałem. Padło na &lt;i&gt;Bellę&lt;/i&gt;, dramat z 2006 roku, wyreżyserowany przez Alejandro Gomeza Monteverde.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nina (Tammy Blanchard) jest kelnerką w jednej z nowojorskich restauracji. W dniu, w którym dowiaduje się, że jest w ciąży, zostaje zwolniona - jednak nie ze względu na dziecko, a przez liczne spóźnienia i niefrasobliwość. Zrezygnowana kobieta znajduje oparcie w koledze z pracy, Jose (Eduardo Verástegui), byłym sportowcu, który przez nieszczęśliwy wypadek stracił szansę na wielką karierę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Okazuje się, że w przeszłości, jadąc samochodem, Jose śmiertelnie potrącił kilkuletnią dziewczynkę. Wyrzuty sumienia nie pozwalają mu normalnie żyć. Nina, która uważa, że nie będzie potrafiła zapewnić własnemu dziecku opieki i bezpieczeństwa, chce jak najszybciej &lt;i&gt;pozbyć się&lt;/i&gt; ciąży. Jose stara się odwieść ją od tego pomysłu. Ostatecznie kobieta rodzi dziecko, jednak jego wychowanie powierza... właśnie Jose'owi. Po kilku latach, gdy w końcu dojrzewa do roli matki, postanawia spotkać się z córką.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;i&gt;Bella&lt;/i&gt; to film niezwykle wzruszający, ale i naiwny. Bo który samotny mężczyzna podjąłby się wychowania zupełnie &lt;i&gt;obcego&lt;/i&gt; dziecka? Myślę, że niewielu takich panów by się znalazło. W każdym razie &lt;i&gt;Bella&lt;/i&gt; to dość ciekawa propozycja, zwłaszcza dla tych, którzy przy oglądaniu filmów lubią się czasem rozpłakać. Serdecznie wszystkim polecam.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-1036477616205568716?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/1036477616205568716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/1036477616205568716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/bella.html' title='Bella'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-O55FnoxP2cM/TvD3H9FL9RI/AAAAAAAAAMc/AO-E3QjoQc8/s72-c/bella-2006.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-6673608265024162136</id><published>2011-12-13T22:47:00.000-08:00</published><updated>2011-12-20T12:54:45.720-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Sybil</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Wczoraj na antenie TVN 7 wyemitowany został oparty na prawdziwych wydarzeniach film &lt;i&gt;Sybil&lt;/i&gt;, opowiadający o młodej dziewczynie, która w wyniku traum doznanych w dzieciństwie, cierpi na rozszczepienie osobowości.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po jednej z prób samobójczych, Sybil Dorsett (w tej roli Tammy Blanchard), trafia pod opiekę doktor psychiatrii Cornelii Wilbur (Jessica Lange), u której rozpoczyna terapię. Podczas cotygodniowych sesji na jaw wychodzą przerażające sekrety z przeszłości dziewczyny. Okazuje się, że w dzieciństwie była ona poniżana, bita oraz wykorzystywana seksualnie przez własną, chorą psychicznie matkę. W wyniku tych doświadczeń, Sybil cierpi na zaniki pamięci. Przeistacza się emocjonalnie w różne postaci, by zapomnieć o bólu i cierpieniu, których przez wiele długich lat doznawała od najbliższej osoby, matki.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2A1dyeE-M-U/TudQuaKQvKI/AAAAAAAAAKM/b6fuJpXYUTY/s1600/sybil.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 181px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2A1dyeE-M-U/TudQuaKQvKI/AAAAAAAAAKM/b6fuJpXYUTY/s320/sybil.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685601812805106850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;Przyznam szczerze, że film &lt;i&gt;Sybil&lt;/i&gt; wywarł na mnie przeogromne wrażenie. Naprawdę dawno nie widziałam tak doskonałego dramatu psychologicznego. Jestem pełna podziwu dla gry aktorskiej Tammy Blanchard, wcielającej się w postać głównej bohaterki obrazu. W skali od jednego do dziesięciu, bez wahania i z ogromną przyjemnością przyznaję tej produkcji dziesięć punktów. Film koniecznie trzeba zobaczyć. Bardzo, bardzo namawiam.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-6673608265024162136?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/6673608265024162136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/6673608265024162136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/sybil.html' title='Sybil'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2A1dyeE-M-U/TudQuaKQvKI/AAAAAAAAAKM/b6fuJpXYUTY/s72-c/sybil.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-4606852856218330156</id><published>2011-12-04T21:36:00.000-08:00</published><updated>2011-12-06T03:34:33.178-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przestępczość zorganizowana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Świat kobiet mafii</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-8_GvO9WN4eg/Tt3vw1nrMUI/AAAAAAAAAJw/uVaJWLLzRJs/s1600/swiat-kobiet-mafii.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 142px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-8_GvO9WN4eg/Tt3vw1nrMUI/AAAAAAAAAJw/uVaJWLLzRJs/s200/swiat-kobiet-mafii.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682961927117680962" /&gt;&lt;/a&gt;Wydawać by się mogło, że za pojęciem &lt;i&gt;mafia&lt;/i&gt; kryje się zorganizowana grupa mężczyzn, która nie tylko napada, czy wymusza haracze, ale też w bestialski sposób i bez żadnych skrupułów morduje. Ten do tej pory nie do końca jeszcze odkryty, niebezpieczny i zarazem niezwykle fascynujący półświatek, to jednak nie tylko mężczyźni. To także kobiety, czasem kompletnie nie zdające sobie sprawy z brutalnych poczynań swych mężów, ojców, czy braci, a czasem wręcz odwrotnie. Jaką rolę pełnią one w systemie mafijnym?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Odpowiedź na powyższe pytanie znajdziemy w książce Clary Longrigg, zatytułowanej &lt;i&gt;Świat kobiet mafii&lt;/i&gt;. Autorka opisuje tu prawdziwe historie kobiet, które nie tylko urodziły się w rodzinach mafijnych, ale także z własnej, nieprzymuszonej woli postanowiły do nich dołączyć, wychodząc przykładowo za najpotężniejszych mafiosów.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W swej publikacji Clare Longrigg udowadnia, że kobiety potrafią być równie brutalne i okrutne, jak mężczyźni. Tytuł zawiera również kilka stron zdjęć najbardziej znanych kobiet mafii na świecie, m.in. Virginii Hill i Antoinette Giancany. &lt;i&gt;Świat kobiet mafii&lt;/i&gt; to lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych tematyką przestępczości zorganizowanej. Polecam.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-4606852856218330156?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/4606852856218330156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/4606852856218330156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/swiat-kobiet-mafii.html' title='Świat kobiet mafii'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8_GvO9WN4eg/Tt3vw1nrMUI/AAAAAAAAAJw/uVaJWLLzRJs/s72-c/swiat-kobiet-mafii.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-6002613991076011906</id><published>2011-12-02T20:19:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:23:41.907-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Lilja 4-ever</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Najuboższe dzielnice dużego miasta. Nieważne jakiego. Szare, smutne blokowiska, a w nich ludzie. Nie mający pracy i perspektyw na życie. Topiący swe troski w alkoholu i innych używkach. Wśród nich dzieci i młodzież, od najmłodszych lat doświadczające okrucieństwa losu. Tak zwanych rodzin patologicznych, w których nadużywa się nie tylko alkoholu, ale też m.in. stosuje się brutalną przemoc, jest w Polsce niewyobrażalnie dużo. Przypuszczam, że w otoczeniu chyba każdego z nas egzystuje chociażby jedna taka rodzina.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Oczywiście problem patologii nie dotyczy tylko i wyłącznie rodzin polskich. W poruszającym filmie &lt;i&gt;Lilja 4-ever&lt;/i&gt; w reżyserii Lukasa Moodyssona, przedstawiona została historia dwójki dzieci - szesnastoletniej Lilji i jej młodszego o kilka lat przyjaciela, Volodji. Nastolatkowie zamieszkują małe, ubogie,  zapomniane miasteczko jednego z krajów byłego ZSRR. Oboje, porzuceni przez rodziców, snują plany o lepszym życiu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--Ef1MLTU8UM/TttYflz6rJI/AAAAAAAAAJU/NP8b9Ey9V_o/s1600/1.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 181px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--Ef1MLTU8UM/TttYflz6rJI/AAAAAAAAAJU/NP8b9Ey9V_o/s400/1.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682232654607068306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;Pewnego razu Lilja poznaje młodego chłopaka, Andrieja, w którym się zakochuje. Mężczyzna proponuje jej podróż do Szwecji i pracę przy zbieraniu warzyw. Dziewczyna zgadza się na wyjazd. Na lotnisku w Szwecji odbiera ją znajomy Andrieja, zabiera do wynajętego mieszkania, a następnie gwałci i zmusza do prostytucji. Po jakimś czasie Lilja ucieka i popełnia samobójstwo.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Film niewątpliwie smutny, wzbudzający masę głębokich emocji i wywołujący szereg refleksji na temat dzisiejszego świata. Zdecydowanie polecam.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-6002613991076011906?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/6002613991076011906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/6002613991076011906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/12/lilja-4-ever.html' title='Lilja 4-ever'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--Ef1MLTU8UM/TttYflz6rJI/AAAAAAAAAJU/NP8b9Ey9V_o/s72-c/1.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-8715934615330440446</id><published>2011-11-11T05:13:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:18:21.590-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>3096 dni</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-tgB9Z8TSya8/Tr0q7muYUPI/AAAAAAAAAIM/AGnp_xbAFww/s1600/3096-dni-natascha-kampusch.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 126px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-tgB9Z8TSya8/Tr0q7muYUPI/AAAAAAAAAIM/AGnp_xbAFww/s200/3096-dni-natascha-kampusch.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673738309052420338" /&gt;&lt;/a&gt;Kilka dni temu wypatrzyłam na biurku pewną nieznaną mi książkę. Jasna okładka, a z niej spogląda na mnie dziwnie znajoma twarz o przeszywającym, lodowatym wręcz spojrzeniu... Tak, to ona. Natascha Kampusch, znana mi już z innej książki, o której &lt;a href="http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/06/dziewczyna-z-piwnicy.html" target="_blank"&gt;pisałam&lt;/a&gt; na swoim blogu parę ładnych lat temu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tym razem w ręku trzymałam &lt;u&gt;autobiografię&lt;/u&gt; dziewczyny, która w 1998 roku, w wieku dziesięciu lat została porwana w drodze do szkoły przez Wolfganga Priklopila i więziona przez ponad osiem lat w niewyobrażalnie małej, ciemnej piwnicy. Porywacz znęcał się nad Nataschą i fizycznie, i psychicznie. Jednak mimo doznanego okrucieństwa, dziewczynę i jej oprawcę połączyła niezwykła więź...&lt;br&gt;&lt;br&gt;Mimo, że sprawa Nataschy Kampusch była mi już znana z książki &lt;a href="http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/06/dziewczyna-z-piwnicy.html" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;Dziewczyna z piwnicy&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, pozycję &lt;i&gt;3096 dni&lt;/i&gt; &lt;u&gt;musiałam&lt;/u&gt; przeczytać. Głównie dlatego, że napisała ją sama ofiara przestępstwa. Tytuł zdecydowanie godny jest uwagi, polecam.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-8715934615330440446?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8715934615330440446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8715934615330440446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2011/11/3096-dni.html' title='3096 dni'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tgB9Z8TSya8/Tr0q7muYUPI/AAAAAAAAAIM/AGnp_xbAFww/s72-c/3096-dni-natascha-kampusch.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-5306492738024688102</id><published>2010-12-20T21:27:00.000-08:00</published><updated>2011-12-14T12:49:20.217-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Masz na imię Justine</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Wstrząsający film w reżyserii Franco de Pena'y, przedstawiający historię Polki, która podstępem została zwabiona do Niemiec, a następnie sprzedana do jednego z tamtejszych domów publicznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główną bohaterką filmu jest Mariola (Anna Cieślak), młoda dziewczyna z małego miasteczka. Jej chłopak, Artur (Rafał Maćkowiak), jakiś czas temu przeprowadził się z rodziną do Niemiec. Pewnego dnia proponuje dziewczynie kilkudniowy wyjazd, podczas którego będzie mogła poznać jego rodziców. Mariola przystaje na tą propozycję. W trakcie podróży para zatrzymuje się na noc u znajomych chłopaka. Tam dziewczyna zostaje sprzedana do domu publicznego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-AfZLM5zfNqA/TukLifn1QLI/AAAAAAAAAKY/ayZsFdpkvWU/s1600/Masz%2Bna%2Bimi%25C4%2599%2BJustine.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 212px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-AfZLM5zfNqA/TukLifn1QLI/AAAAAAAAAKY/ayZsFdpkvWU/s320/Masz%2Bna%2Bimi%25C4%2599%2BJustine.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686088691763986610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;To jednak początek wielkiego koszmaru. Po kilku miesiącach przetrzymywania i zmuszania do prostytucji, Mariola ponownie spotyka Artura, którego pod wpływem impulsu zabija, po czym trafia na trzy lata do niemieckiego więzienia. Dopiero po trzyletniej odsiadce w końcu udaje jej się wrócić do Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film warty polecenia, jednak z uwagi na zawarte w nim momentami bardzo drastyczne sceny - tylko dla widzów dorosłych.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-5306492738024688102?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/5306492738024688102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/5306492738024688102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/12/masz-na-imie-justine.html' title='Masz na imię Justine'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-AfZLM5zfNqA/TukLifn1QLI/AAAAAAAAAKY/ayZsFdpkvWU/s72-c/Masz%2Bna%2Bimi%25C4%2599%2BJustine.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-5792213906660965825</id><published>2010-11-10T14:20:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:24:20.940-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><title type='text'>Upiór w operze</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/TNw0K1gSNCI/AAAAAAAAAGk/YRl1teIGJOM/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 134px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/TNw0K1gSNCI/AAAAAAAAAGk/YRl1teIGJOM/s200/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538359002524693538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p align="justify"&gt;Filmowa adaptacja musicalu Andrew LLoyd Webbera i Richarda Stilgoe, opartego na powieści Gastona Lerouxa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paryż, rok 1870. W podziemiach najsłynniejszej paryskiej opery mieszka oszpecony geniusz - architekt, muzyk i kompozytor - który zakochuje się w pięknej, utalentowanej baletnicy i śpiewaczce, Christinie Daaé. Kobieta nie odwzajemnia uczucia swego Anioła Muzyki, co doprowadza go do szaleństwa i obłędu. Upiór chce za wszelką cenę zdobyć rękę ukochanej, jednak ta swoje serce przeznaczyła już dla innego mężczyzny, wicehrabiego Raoula de Chagny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia przepełniona wielką namiętnością i romantyzmem. Przepiękna muzyka, stroje doskonale oddające obraz tamtego okresu oraz rewelacyjna obsada. Wszystko to tworzy  wzruszający, trochę dramatyczny obraz. Nic dziwnego, że za film posypały się nagrody, m.in. 3 Oscary oraz 3 Złote Globy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-5792213906660965825?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/5792213906660965825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/5792213906660965825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/11/upior-w-operze.html' title='Upiór w operze'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/TNw0K1gSNCI/AAAAAAAAAGk/YRl1teIGJOM/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-7411112341124664352</id><published>2010-10-11T07:25:00.000-07:00</published><updated>2011-12-05T10:17:28.637-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Stalin i ostatnie imperium</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/TLMe6kFYAZI/AAAAAAAAAF0/X0OivVNIVWw/s1600/stalin.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 174px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/TLMe6kFYAZI/AAAAAAAAAF0/X0OivVNIVWw/s200/stalin.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526795159181197714" /&gt;&lt;/a&gt;Józef Stalin urodził się w 1878 roku w Gorii na terenie Gruzji. Był synem szewca i praczki. Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczął naukę w seminarium duchownym, skąd szybko został religowany. Od 1898 roku był aktywistą. Stworzył &lt;i&gt;Socjaldemokratyczną Partię Robotników Rosji Bolszewickiej&lt;/i&gt;. Aby uzyskać środki na działalność polityczną wraz z kolegami napadał na banki. W 1903 roku został aresztowany i zesłany na Syberię, skąd zbiegł i kontynuował swą wcześniejszą działalność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stalin dopiero w 1898 na stałe zamieszkał w Rosji. Niedługo po osiedleniu się w państwie rosyjskim Lenin uczynił go I komisarzem do spraw narodowych. Po śmierci Lenina to właśnie Stalin miał największe szanse na przejęcie przywódctwa w partii bolszewickiej. W 1922 roku został sekretarzem generalnym tej partii. Niedługo po przejęciu władzy ustanowił ścisłą kontrolę nad biurem politycznym i organami bezpieczeństwa w państwie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy przywódca partii bolszewickiej był promotorem mrożących krew w żyłach wydarzeń, które zniszczyły gospodarkę Rosji. Stalin podróżował po wsiach i zmuszał chłopów do oddania żywności, mięsa, kartofli etc. Dokonał czystek w szeregach armii. 90% żołnierzy poddał pod sąd, zesłał do łagrów, albo skazał na śmierć poprzez rozstrzelanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rządy Stalina opierały się na strachu. Dzieci w przeszkolach uczyły się wierszyków o Stalinie, naród stawiał mu pomniki... Za nieprzestrzeganie zasad narzuconych przez Stalina na śmierć skazywane były nawet dwunastoletnie dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Józef Stalin utworzył wielonarodowe państwo socjalistyczne, w którym władza mogła bez ponoszenia jakichkolwiek sankcji stosować przemoc wobec swych obywateli. W ciągu kilkunastu lat panowania powiększył imperium rosyjskie m.in. o część Łotwy, Litwy i Estonii. Zniszczył gospodarkę Rosji, aresztował i skazał na śmierć tysiące niewinnych ludzi. Zmarł w 1953 roku pozostawiając po sobie ostatnie imperium, które po jego śmierci przetrwało jeszcze 40 lat.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-7411112341124664352?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/7411112341124664352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/7411112341124664352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/10/stalin-i-ostatnie-imperium.html' title='Stalin i ostatnie imperium'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/TLMe6kFYAZI/AAAAAAAAAF0/X0OivVNIVWw/s72-c/stalin.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-9194045780449304057</id><published>2010-03-24T21:46:00.000-07:00</published><updated>2011-12-05T10:16:55.559-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przestępczość zorganizowana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Przestępczość zorganizowana w Stanach Zjednoczonych w latach 1920-1950.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Okres przedwojenny w Stanach Zjednoczonych to czas wielkich przemian politycznych, ekonomicznych i społecznych. Następujący w bardzo szybkim tempie rozwój gospodarczy tego kraju spowodował, że już przed rokiem 1914 był on pierwszą potęgą przemysłową świata. Ogromne złoża ropy naftowej, bardzo cenionego już w ówczesnych czasach źródła energii, rozbudowana sieć kolei czy dynamiczna mechanizacja rolnictwa. To wszystko sprawiło, że Stany Zjednoczone pod właściwie każdym względem zajmowały pierwszą pozycję w świecie. Wtedy nikt nie mógł jeszcze przypuszczać, że już za kilka lat kraj ten będzie zmagał się z przeogromnymi problemami, których skutki Amerykanie bardzo dotkliwie odczują. Wprowadzenie w życie prohibicji w roku 1920, gwałtowny napływ imigrantów zza oceanu, Wielki Kryzys Gospodarczy. Te i wiele innych pomniejszych czynników sprawiło, że Stany Zjednoczone stały się istną wylęgarnią przestępczości zorganizowanej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak jak wytłumaczyć fakt, że kraj, będący światowym potentatem we wszystkich możliwych dziedzinach życia, kraj będący kolebką prawa i równości, nie potrafi poradzić sobie z problemem przestępczości zorganizowanej, która począwszy od roku 1920, rozprzestrzeniała się (celowo użyłam tu formy czasu przeszłego, bowiem proces rozwoju przestępczości zorganizowanej został skutecznie zahamowany – aczkolwiek nie do końca wyeliminowany - w latach 50.) w zatrważającym tempie na terenie całych Stanów Zjednoczonych? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, ale wszystkie z nich mają jedno to samo pierwotne źródło, które tkwi w ówczesnej polityce USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po I wojnie światowej w Stanach Zjednoczonych zaszło mnóstwo przemian politycznych, które omal nie doprowadziły do ruiny najpotężniejszego państwa świata i jego mieszkańców, z dnia na dzień tracących pracę i perspektywy na dalsze życie. Efektem buntu i powszechnego niezadowolenia wśród społeczeństwa był wzrost przestępczości. Pokuszę się tu o stwierdzenie, że przełomowym momentem w całej tej sytuacji było uchwalenie 18. Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych w styczniu 1919 roku, która zabraniała produkcji, sprzedaży i transportu napojów alkoholowych na terenie całego kraju. Prohibicja, wdrożona w życie w roku 1920, była kluczem do rozwoju potężnego zorganizowanego systemu, który szybko i skutecznie niszczył państwo amerykańskie, wszystkie jego instytucje, i który jednocześnie budował, napędzał brutalny mechanizm przestępczego półświatka, bez trudu zajmującego z dnia na dzień coraz większe połacie kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprowadzenie prohibicji miało jeden zasadniczy cel, jak twierdzili twórcy projektu. Chodziło o zjednoczenie, ujednolicenie społeczeństwa amerykańskiego, które wskutek nieustannego napływu imigrantów było niejednorodne pod każdym względem - rasowym, religijnym, językowym czy kulturowym. Reformatorzy poprzez wprowadzenie prohibicji chcieli zachęcić imigrantów do przejmowania amerykańskiego stylu życia. Dziś taki argument wydaje nam się zupełnie bezsensowny – bo w jaki sposób ograniczenie dostępu do alkoholu mogło zjednoczyć społeczeństwo? Powodem wprowadzenia uchwały miały być też „pijackie przyzwyczajenia” imigranckich robotników, którzy po prostu nadużywali alkoholu. Wszystkie powyższe zamierzenia przybrały zupełnie odwrotny kierunek do pożądanego. Prohibicja doprowadziła do podzielenia społeczeństwa amerykańskiego oraz do innych wewnętrznych konfliktów. Alkoholem natomiast handlowano w nielegalnych szynkach, a pieniądze z jego sprzedaży zamiast trafiać do skarbu państwa, dostawały się w brudne ręce stale poszerzającej swoją działalność szarej strefy społeczeństwa, czyli – rzecz jasna - w ręce mafii. Państwo traciło miliony, ale nie to było najgorsze. W kraju szerzyło się bezprawie, a z rąk mafii ginęło coraz więcej ludzi. Nawet instytucje zobligowane do tego, by zapewnić zwyczajnym obywatelom bezpieczeństwo często wmieszane były w ten przestępczy krąg, w świat, który nieustannie rozrastał się we wszystkie strony i niszczył, i niszczył, i niszczył...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspominając o powodach wprowadzenia prohibicji, mojej uwadze nie umknęła bardzo ważna i istotna kwestia, mianowicie kwestia imigrantów, którzy już pod koniec XIX wieku masowo zaczęli przybywać do Ameryki Północnej, zwłaszcza do Stanów. Napływ ten zwiększył się jeszcze bardziej w okresie międzywojennym. Imigranci, głównie z Europy (władze amerykańskie już w 1894 roku ograniczyły przyjazdy do USA obywatelom Azji, m. in. Japończykom), mieli bardzo znaczący wpływ i – o ile to trafne stwierdzenie - wkład w rozwój przestępczości zorganizowanej jeszcze przed rokiem 1920, jednak dopiero w okresie pomiędzy 1920, a 1950 ich przestępcza działalność zaczęła nabierać szybszego tempa i rozprzestrzeniać się na większą skalę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie muszę przenieść się o kilka lat wstecz, na słoneczną Sycylię. To właśnie tutaj rozpoczyna się historia przestępczości zorganizowanej. To właśnie tutaj narodziła się mafia. Sycylijska mafia, zwana cosa nostrą (choć istnieje wiele innych odmian mafii, ja jednak skupiłam się na tej jednej, konkretnej organizacji), która swoją niszczycielską potęgą opanowała praktycznie całe Stany Zjednoczone. I tu dochodzimy do istoty problemu. Mafia działająca na terenie USA jest odpowiednikiem mafii sycylijskiej. Bowiem właśnie z Włoch amerykańska przestępczość zorganizowana się wywodzi. To imigranci z Włoch zapoczątkowali przestępczość zorganizowaną w Stanach Zjednoczonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiadomo tak naprawdę, kiedy dokładnie to się stało, choć istnieją liczne przypuszczenia i teorie na temat początków przestępczości zorganizowanej w USA. Jedną z nich wysnuwa pewien amerykański dziennikarz, autor znanej książki zatytułowanej „Mafia”, niejaki Ed Reid. Wg niego przestępczość zorganizowaną z Sycylii do USA przenieśli w 1915 roku bracia Vito i Giovanni Giannola oraz ich przyjaciel, Alfonso Panizzola. Osobiście jestem zdania, że wydarzyło się to znacznie wcześniej, jeszcze w wieku XIX. Przecież już przed rokiem 1915 społeczeństwem amerykańskim wstrząsali liczni mordercy i porywacze, jak chociażby Frankie Yale, Al Capone czy Salvatore Luciana, chyba najsłynniejsi gangsterzy Ameryki tamtych czasów. Nie ulega również wątpliwości, że amerykańskie służby specjalne od samego początku istnienia mafii w Stanach Zjednoczonych ściśle z nią współpracowały. Współpraca ta przybrała na sile podczas II wojny światowej, kiedy wojska amerykańskie okupowały tereny zachodniej Sycylii. Wtedy to mafiosi sycylijscy zostali wezwani przez Amerykanów do uczestniczenia w administracji cywilnej. Sama armia amerykańska już kilka lat wcześniej otrzymywała tajne informacje od organów mafii włoskiej, zaś jednym z głównych twórców więzów współpracy między mafią sycylijską, a służbami amerykańskimi był wspomniany już przeze mnie Salvatore Luciana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Współpraca między mafią włoską i jej odpowiednikiem w Stanach zawsze była intensywna i trwała. Należy mieć tu na uwadze fakt, że już w tamtym okresie (o czym wcześniej wspominałam) poziom życia przeciętnego obywatela USA przewyższał poziom życia ludności innych krajów. Prawdopodobnie dlatego mafia sycylijska tak szybko zakorzeniła się i rozrosła w amerykańskim społeczeństwie. W bardzo krótkim czasie stała się złożonym i żywotnym systemem, analogicznym do systemu kapitalistycznego. Cytując jedną z wypowiedzi Leonarda Sciascia dla prasy francuskiej („Liberation”), który stwierdził, iż „kapitalizm to mafia, która produkuje” nie ulega wątpliwości, że państwo amerykańskie, władza, politycy, mieli znaczący udział w procesie kształtowania i rozwoju przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powrócę jeszcze na moment do kwestii europejskich imigrantów. Władze amerykańskie tylko do pewnego stopnia były przychylne ich tak licznemu napływowi do USA, choć samo państwo więcej na imigrantach zyskiwało niż traciło (tzw. tania siła robocza). Jeszcze przed II wojną światową władze zaczęły wprowadzać kolejne prawne ograniczenia ich przyjazdów. Mimo to, odsetek imigrantów poszukujących lepszego życia w Stanach cały czas rósł, a co za tym idzie, rosła przestępczość. Ubodzy, bez wykształcenia, bez pracy (bądź z pracą, ale mało płatną) europejscy imigranci imali się przeróżnych zajęć, często niezgodnych z prawem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ograniczenia imigracyjne nie przyniosły pożądanych skutków. Coraz częściej słyszano też o skorumpowanych politykach, urzędnikach, policjantach, a nawet sędziach. Władze polityczne, w których obowiązku było zapewnienie „porządnym” obywatelom spokoju i bezpieczeństwa, bardzo często wplątane były w sidła stale poszerzającej zakres swojej działalności mafii. Jeśli system zorganizowanej przestępczości wdarł się do instytucji, które powinny chronić obywateli, oznaczało to, że był na szczycie. Słowem, opanował całą Amerykę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podążając tym tropem, oczywistym wydaje się być stwierdzenie, iż władze amerykańskie w mniejszym bądź większym stopniu przyczyniły się do rozwoju przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych. Politycy, urzędnicy, policjanci, sędziowie nie stanęli na wysokości zadania. Pozwolili mafii poszerzyć swoje horyzonty na tyle, aby ta mogła decydować o wszystkim, łącznie z losami państwa (jako całości) i jego obywateli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością istotnym czynnikiem, który bezpośrednio wpłynął na rozwój przestępczości zorganizowanej w państwie amerykańskim był też Wielki Kryzys, którego początek datuje się na 24 października 1929 roku, kiedy to na giełdzie nowojorskiej na Wall Street nastąpiło gwałtowne załamanie wszystkich kursów akcji. Sytuację opanowano, jednak już po kilku dniach, 28 października, wybuchła kolejna panika. Tym razem sytuacji nie udało się ustabilizować, jeszcze tego samego dnia okazało się, że z rynku dosłownie wyparowało ok. 15 mld dolarów, a w połowie listopada aż 30 mld. Już w miesiąc później pracę w USA straciło blisko 700 tys. osób, a w listopadzie liczba bezrobotnych wzrosła do 3 mln. Rozpoczął się największy kryzys gospodarczy w całej historii XX wieku, który swoim zasięgiem objął nie tylko Stany Zjednoczone, ale również resztę państw świata oraz właściwie wszystkie działy gospodarki, począwszy od przemysłu, rolnictwa, rzemiosła i na handlu wewnętrznym i zagranicznym, komunikacji i transporcie oraz systemie budżetowym kończąc. Światowy system gospodarczy z dnia na dzień załamał się, ludzie tracili pracę, cały dobytek, oszczędności, perspektywy na życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kryzys spowodował spadek produkcji przemysłowej, co najbardziej odczuły kraje rozwinięte przemysłowo, czyli głównie Stany Zjednoczone. Zamykano tu kolejne zakłady, a to powodowało drastyczny wzrost bezrobocia. Władze nie miały pomysłu na zlikwidowanie lub chociażby zminimalizowanie problemu (aż do roku 1932, kiedy to w fotelu prezydenckim USA zasiadł Franklin Delano Roosevelt). Ludzie, aby zdobyć pieniądze na życie, zaczęli kraść, rabować, napadać na banki. Powstawały kolejne mniejsze bądź większe grupy przestępcze. Rodziło się nowe pokolenie amerykańskich gangsterów. Ludzie ci wywodzili się głównie ze zubożałych rodzin, które kryzys dotknął najbardziej. Społeczeństwo zaczęło pałać nienawiścią już nie tylko do władz, ale również do wszystkich tych, którzy radzili sobie nieco lepiej od innych. Celem przestępców byli więc nie tylko bankierzy, policjanci czy pracownicy stacji benzynowych i sklepów spożywczych. Celem był każdy kto posiadał pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tej pory społeczeństwo amerykańskie musiało zmagać się już nie z dwoma, ale z co najmniej trzema poważnymi problemami. Jakby ciągły napływ imigrantów i wprowadzenie prohibicji nie były już wystarczająco uciążliwe, tak teraz pojawił się kolejny, chyba najtragiczniejszy w skutkach problem, z którym Amerykanie nie potrafili sobie poradzić przez blisko trzy lata. Dopiero, gdy w roku 1932 wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał Franklin Delano Roosevelt, Ameryka powoli zaczęła odbijać się od dna. Nowy prezydent zapowiedział program reform społeczno-ekonomicznych dla zwalczenia skutków wielkiego kryzysu jako New Deal (Nowy Ład). Program ten realizowany od marca 1933 roku, zakładał aktywną politykę gospodarczą państwa wobec rolnictwa i przemysłu, kontrolę nad bankami, tworzenie miejsc pracy (roboty publiczne), pomoc dla bezrobotnych i emerytów. Prezydent, w swoim inauguracyjnym przemówieniu zapowiedział podjęcie zdecydowanych działań antykryzysowych. Tydzień wcześniej miliony ogarniętych paniką Amerykanów wycofało swoje oszczędności z banków. Amerykański system bankowy znalazł się na granicy katastrofy. Roosevelt był zdecydowany go ratować. Świeżo mianowani urzędnicy nowej administracji wspólnie ze swymi poprzednikami usiedli do opracowywania planu ratowania finansów państwa. Głównym zamierzeniem było opanowanie strachu obywateli przed utratą ciężko zapracowanych pieniędzy bądź możliwości zdobycia ich w inny (nielegalny) sposób oraz strachu bankierów przed bankructwem. W ciągu czterech dni Kongres Stanów Zjednoczonych podczas sesji nadzwyczajnej uchwalił nowe prawo bankowe. W sobotni wieczór, 12 marca, nadano przez radio pierwsze przemówienie prezydenta, w którym obwieścił on ponowne otwarcie banków: „Zapewniam wszystkich, że bezpieczniej jest trzymać pieniądze w banku niż w materacu... Musimy zjednoczyć się w walce ze strachem. Jest to tak samo wasz problem, jak i mój własny. Wspólnie na pewno nam się uda”. Optymizm Roosevelta połączony ze zdecydowanym działaniem spowodował, że w całej Ameryce przed bankami ustawiły się kolejki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był to zaledwie początek wielkich przemian politycznych i walki z przestępczością zorganizowaną. Prezydent Roosevelt przywiózł ze sobą do Waszyngtonu grupę pracowników uniwersyteckich, zwaną przez jego sekretarza Louisa Howe nieco sarkastycznie „trustem mózgów”. Niektórzy z nich otrzymali kluczowe stanowiska w rządzie, inni zostali doradcami. Ci z kolei przyciągnęli dalszych zwolenników New Deal, dzięki czemu w Waszyngtonie nastąpiła całkowita wymiana kadr. Członkowie „trustu mózgów”, ludzie równego pochodzenia, reprezentowali najróżniejsze punkty widzenia i poglądy, często konfliktowe. Roosevelt uważał się za człowieka czynu, a nie za filozofa. W błyskotliwy sposób potrafił wykorzystać potencjał intelektualny swych doradców, chociaż nigdy nie mógł przewidzieć, czym trzeba się będzie zająć, gdy doprowadzi się jedną sprawę do końca. Gdy zapytano Roosevelta o jego filozofię, ten odpowiedział: „Filozofia? Jestem chrześcijaninem i demokratą – to wszystko”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tempo reform Roosevelta było imponujące. W trakcie tych przepełnionych euforią pierwszych stu dni jego urzędowania, uchwalono łącznie 15 ważnych ustaw, od pomocy finansowej dla rolników po gwarancję dla depozytów bankowych. Powołano National Recovery Administration (NRA) oraz Public Work Administration (PWA), agendy rządowe zajmujące się ustaleniami socjalnymi oraz tworzeniem nowych miejsc pracy w ramach wartego 3,3 mld dolarów programu robót publicznych. Jako ciekawostkę warto dodać, iż wśród innych odważnych posunięć Roosevelta było powołanie korpusu ochrony przyrody Civilian Conservation Corps (CCC) oraz agendy o nazwie Tennessee Valley Authority (TVA). Jej celem było zbudowanie systemu zapór i hydroelektrowni produkujących energię elektryczną dla rolników na południu kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu ludzi uważało program Roosevelta za przypadkowy i niedopracowany. Niektórzy nazywali go „pełzającym socjalizmem”. Nikt jednak nie był w stanie zakwestionować pozytywnych skutków New Deal. Dzięki zmianom politycznym wprowadzonym przez nowego prezydenta, bezrobocie w Stanach stopniowo malało, analogicznie malała również przestępczość zorganizowana. Mogłoby się zatem wydawać, że wszystko powoli wraca do normy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak też było. W grudniu 1933 roku na mocy 21. Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych zniesiono prohibicję. To jednak nie zlikwidowało jeszcze problemu przestępczości, wręcz przeciwnie. Od tej pory przemytnicy i producenci nielegalnego alkoholu (a przemytem i produkcją nielegalnego alkoholu zajmowała się przede wszystkim mafia), byli zmuszeni szukać innego sposobu zdobycia pieniędzy. Zaczęli inwestować więc w kasyna, domy publiczne, a w późniejszym czasie również w kinematografię i narkotyki (w to drugie zdecydowanie później).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisane powyżej czynniki były głównym powodem rozwoju i przeniknięcia do struktur amerykańskiego społeczeństwa organizacji przestępczych. Wina leży tu głównie po stronie władz państwowych, pochopnie podejmujących różnego rodzaju decyzje, wprowadzających w życie ustawy, które okazywały się katastrofalne w skutkach, jak chociażby ustawa o prohibicji. Oczywiście państwo starało się swoje błędy naprawić, a problem przestępczości całkowicie wyeliminować. Dlatego już przed rokiem 1920 FBI prowadziło zakrojoną na szeroką skalę wojnę z mafią. Wśród policjantów zajmujących się w latach prohibicji walką z przemytem i handlem alkoholem było wiele niezwykle barwnych postaci, jak na przykład Izzy Einstein i Moe Smith. Zamykali oni jedną po drugiej nielegalne szynki i bimbrownie. Byli tak skuteczni, że w ciągu 5 lat pracy w policji wykryli aż 20% wszystkich przypadków złamania ustawy prohibicyjnej, zaskarżonych do sądów nowojorskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1924 roku na czele FBI stanął John Edgar Hoover , który niestrudzenie dążył do zamknięcia w więzieniu jednego z najgroźniejszych i najbardziej bezwzględnych amerykańskich gangsterów, Ala Capone. Capone kontrolował wszystkie chicagowskie szynki, których łącznie było ok. 10 tys. Inwestował również w hazard, domy publiczne, ściągał haracze na całym środkowym zachodzie Stanów Zjednoczonych. Na jego liście płac znajdowały się nazwiska setek policjantów i polityków. Nikt nie wiem, ile na tym wszystkim zarobił, jednak ostrożne szacunki mówią o 100 mln dolarów rocznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Intensywna kampania prowadzona przez chicagowską komisję do zwalczania przestępczości zorganizowanej w końcu doprowadziła do upadku Capone. Został on aresztowany pod zarzutem unikania płacenia podatków i skazany na 11 lat pozbawienia wolności. Skazanie Capone z pewnością było ogromnym sukcesem FBI w walce z przestępczością zorganizowaną, jednak samego zjawiska przestępczości nie zahamowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 20. władze skazywały głównie za nielegalną produkcję i handel alkoholem, natomiast w latach 30., w dobie wielkiego kryzysu, skazywano za nieco inne przestępstwa, głównie za napady, porwania czy wyłudzenia pieniędzy. Powszechny strach budzili liczni mordercy i porywacze, zaś organy bezpieczeństwa były bezradne wobec stale wzrastającej liczby przestępców. Warto tu wymienić kilku najbardziej znanych gangsterów tamtych lat. Na przykład John Dillinger, sprawca wyjątkowo wielu napadów na banki, mający na sumieniu życie co najmniej 10 osób czy Charles Floyd i Face Nelson. Wszystkich znanych przestępców z tamtych lat spotkał podobny koniec. Wszyscy zostali zastrzeleni przez grupę agentów federalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 1940 właściwie kończy się chyba najciekawszy rozdział w historii amerykańskiej mafii. Władze amerykańskie skutecznie poradziły sobie ze wszystkimi problemami, no, prawie ze wszystkimi, bo mafia, w gruncie rzeczy, nadal w Stanach istniała (i istnieje po dziś dzień). Jednak w latach 40. nie miała już takiego zasięgu i wszechmocy jak wcześniej, w czasach prohibicji i wielkiego kryzysu. Spowolnienie imigracji również przyczyniło się do zmniejszenia liczby organizacji przestępców na terenie całego kraju. I mimo że odsetek przestępstw był nadal wysoki, społeczność już dawno zapomniała o chaosie i bezprawiu, które jeszcze nie tak dawno nie pozwalały jej spokojnie spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 1939 rozpoczęła się II wojna światowa, która nie zburzyła ówczesnego porządku w Stanach Zjednoczonych, jeśli chodzi oczywiście o cały dorobek władz amerykańskich w walce z przestępczością zorganizowaną. Amerykanie, można by rzec, zajęci byli teraz wojną, większość najgroźniejszych gangsterów lat 30. już dawno nie żyła bądź odsiadywała długie wyroki w więzieniach. W kraju zapanował porządek mimo że na starym kontynencie trwała krwawa wojna, do której wkrótce przyłączyła się i Ameryka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo sądzono, że kolejna wojna może spowodować ponowny wzrost przestępczości w kraju, jednak dzięki skutecznym reformom ówczesnego prezydenta USA, Roosevelta, nie doszło do tego. Organizacjom przestępczym dochody przynosiły już tylko dwa główne źródła, mianowicie kasyna i domy publiczne. Dopiero w latach 60. mafie zaczęły inwestować w niezwykle opłacalny i przynoszący przeogromne zyski towar, czyli w narkotyki. Właśnie wtedy nastąpił ponowny wzrost przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu 30 lat, począwszy od roku 1920, przestępczość zorganizowana stała się prawdziwą plagą w społeczeństwie amerykańskim. Nieustająca imigracja ludności z Europy i innych kontynentów, liczne błędy w polityce i kryzys gospodarczy. To główne czynniki, które doprowadziły do tego, że Ameryka w statystyce morderstw i bezprawia wiodła niechlubny prym na świecie. Nikt w latach obowiązywania prohibicji czy nawet później, za czasów wielkiego kryzysu, nie mógł czuć się bezpiecznie, ponieważ organizacje przestępcze były właściwie wszędzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Państwo nie potrafiło poradzić sobie z narastającym problemem, gdyż bardzo często instytucje, których obowiązkiem było zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom, powiązane były z mafijną działalnością. Politycy, urzędnicy, sędziowie, policjanci byli przekupywani i korumpowani. Gangsterzy wymuszali od skorumpowanych władz miliony dolarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy można było tego uniknąć? Czy przestępczość zorganizowana mogła w Stanach Zjednoczonych w ogóle się nie rozwinąć? Jeśli chodzi o odpowiedź na drugie pytanie, to jestem przekonana, że nie było możliwości, by mafia nie dotarła do Ameryki, skoro dotarła wszędzie indziej. Natomiast czy można było uniknąć tak drastycznych w skutkach wydarzeń związanych z działalnością mafii na terenie USA? Myślę, że tak. Wprowadzenie prohibicji było jednym z największych błędów amerykańskich władz. Gdyby nie ta ustawa, nie doszłoby do podziału społeczeństwa, do konfliktów wewnętrznych, do znienawidzenia przez ludzi amerykańskiego rządu, wreszcie, nie doszłoby do buntu, którego efektem był wzrost przestępczości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując, przestępczość zorganizowana bardzo dotkliwie wpłynęła na losy Stanów Zjednoczonych w latach 1920-1950. Nieprzyjazna dla obywateli polityka, zróżnicowanie rasowe, religijne, kulturowe, wzrastające bezrobocie przyczyniły się do podzielenia amerykańskiego społeczeństwa i do wielu konfliktów o podłożu etnicznym. Ludzie zaczęli nielegalnie zdobywać pieniądze, okradać, a nawet mordować. W siłę rosły pojawiające się jak grzyby po deszczu kolejne gangi, grupy przestępcze, wymuszające haracze i korumpujące najważniejszych polityków w państwie. Mafia była wszędzie. Rządziła całą Ameryką.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-9194045780449304057?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/9194045780449304057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/9194045780449304057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/03/przestepczosc-zorganizowana-w-stanach.html' title='Przestępczość zorganizowana w Stanach Zjednoczonych w latach 1920-1950.'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-6350366796008470165</id><published>2010-03-17T20:51:00.000-07:00</published><updated>2011-12-05T10:16:33.419-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><title type='text'>Koniec kariery Kornelii Marek?</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6pwY6EP-6I/AAAAAAAAABg/N0jIHLoadQo/s1600/KorneliaMarek.php"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6pwY6EP-6I/AAAAAAAAABg/N0jIHLoadQo/s200/KorneliaMarek.php" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452293872091659170" /&gt;&lt;/a&gt;Trudno jest mi zrozumieć postępowanie sportowców, którzy aby osiągnąć lepsze wyniki w danej dyscyplinie decydują się na przyjmowanie środków dopingujących. Niewielkie są szanse, że obecność takich środków w organizmie sportowca nie zostanie nigdy wykryta, więc pytam się po co? Żeby zniszczyć swój dotychczasowy dorobek? Stracić szacunek w oczach innych? Przekreślić całą swoją karierę? Sportowcy liczą na łut szczęścia, oszukują, bo myślą, że akurat im się uda, że nic ich złego spotkać nie może. Kornelia Marek, w której organizmie kilkanaście dni temu wykryto EPO, czyli silny środek dopingujący do tej pory nie przyznaje się do jego przyjmowania. Wszyscy jednak wiemy, że zarzuty stawiane pod adresem sportsmenki są jednoznaczne i niezaprzeczalne. Oto koniec kariery jednej z najlepiej zapowiadających się polskich biegaczek narciarskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam pojęcia, dlaczego sportowcy, mimo grożących konsekwencji, decydują się na przyjmowanie różnych takich wspomagaczy. O co tu chodzi? Może o chęć udowodnienia, że jest się lepszym. A może wynika to z problemów natury osobistej, sportowcy leczą w ten sposób swoje kompleksy, chcą za wszelką cenę pokazać wszystkim, że stać ich na więcej. Wydaje mi się jednak, że oszukiwanie samego siebie i wszystkich wokół nie wpływa pozytywnie na psychikę człowieka. Nie warto udawać kogoś kimś się nie jest i kim się nigdy nie będzie. Bo wtedy dla innych jesteśmy może super-bohaterami. Ale dla samych siebie - już nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawia mnie też stan sumienia sportowców przyjmujących środki dopingujące. Jak to jest żyć ze świadomością, że na swój sukces NIE zapracowałam ja, tylko jakieś niedozwolone leki? Jak to jest żyć ze świadomością, że oszukiwałam, że nie jestem tak dobra, że nie dorównuję innym? Ciężko jest powiedzieć, co "siedzi" w głowie tych ludzi, natomiast wydaje mi się, że mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju obsesją, z przeogromnym pragnieniem udowodnienia za wszelką cenę, że jest się najlepszym. Nawet, jeśli miałoby się to odbyć kosztem całej długoletniej kariery, a nawet kosztem własnego zdrowia, bo - trzeba tu zaznaczyć - niewłaściwie dawkowane środki dopingujące mogą być szkodliwe dla zdrowia, a w ekstremalnych przypadkach ich przyjmowanie kończy się nawet śmiercią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się, że sportowa kariera Kornelii Marek dobiegła końca. Smutno i trochę przykro dowiadywać się o takich rzeczach zwłaszcza, że w ostatnich latach liczba sportowców w Polsce przyjmujących środki dopingujące niepokojąco wzrosła, a problem jest na tyle głośny i poważny, że kolejni, młodzi ludzie, zaczynający karierę nieważne w jakiej dyscyplinie sportowej powinni zdawać sobie sprawę ze skutków przyjmowania takich leków.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-6350366796008470165?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/6350366796008470165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/6350366796008470165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/03/koniec-kariery-kornelii-marek.html' title='Koniec kariery Kornelii Marek?'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6pwY6EP-6I/AAAAAAAAABg/N0jIHLoadQo/s72-c/KorneliaMarek.php' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-5058447790631655291</id><published>2010-03-11T21:11:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:25:44.204-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><title type='text'>Żebrowski ograniczony umysłowo?</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6pupNa8MsI/AAAAAAAAABY/pmO_M8K5o9k/s1600/MichalZebrowski.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 152px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6pupNa8MsI/AAAAAAAAABY/pmO_M8K5o9k/s200/MichalZebrowski.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452291953141756610" /&gt;&lt;/a&gt;Jako, że studiuję politologię i jako, że polityka mnie interesuje, staram się oglądać jak najwięcej programów publicystycznych, które emitowane są w TV, o wiadomościach, przeglądaniu najważniejszych wydarzeń z życia politycznego w Polsce i na świecie w prasie i w portalach internetowych już nie wspominając. Rzadko jednak wypowiadam się na temat swoich poglądów politycznych na moim blogu. Jednakże zainspirowana wczorajszym odcinkiem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Punktu widzenia&lt;/span&gt; pozwolę sobie  napisać dziś o pewnym bardzo poważnym, choć wydawałoby się, że już dawno zażegnanym problemie, mianowicie o dyskryminacji kobiet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równouprawnienie kobiety w Polsce wywalczyły dopiero po I wojnie światowej. Przyznano im wtedy m.in. prawo do głosu w wyborach. Niestety, mimo, iż od decyzji o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn minęło już ok. 90 lat, w dalszym ciągu na każdym kroku spotykamy się z dyskryminacją tych pierwszych. W dzisiejszych czasach kobieta zarabia średnio 23% mniej niż mężczyzna na tym samym stanowisku pracy, będąc tak samo, a czasem nawet lepiej wykwalifikowanym pracownikiem. Stosunkowo niedawno w Polsce weszła w życie ustawa chroniąca kobiety w ciąży przed zwolnieniem z pracy. Jednakże przypadków zwolnień kobiet spodziewających się dziecka w Polsce jest bardzo wiele. Oczywiście większość pracodawców przestrzega ustawy chroniącej przyszłe matki przed wymówieniem z pracy, głównie w obawie o grożące im sankcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powyższymi faktami, przedstawionymi wczoraj w programie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Punkt widzenia&lt;/span&gt; przez Joannę Senyszyn nie zgodził się Michał Żebrowski, jeden z gości wczorajszego odcinka. Kim jest Żebrowski pisać chyba nie muszę, natomiast co on robił w programie związanym z polityką to ja nie mam zielonego pojęcia. Zresztą, jego poglądy mówią same za siebie - ten człowiek ani o polityce, ani o równouprawnieniu nie wie NIC, zatem jego tam obecność była jak najbardziej nie na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeraziły mnie również wywody niejakiej Doroty Stalińskiej, która ostatnio tak głośno wypowiadała się na temat Romana Polańskiego oraz 13-letnich dziewczynek, twierdząc, że to 13-latki same pchają się do łóżka starszym mężczyznom i ci drudzy nie są w ogóle temu winni. No cóż, pozostawię to bez komentarza. W każdym razie nie rozumiem dlaczego o zdanie pyta się ludzi, którzy kompletnie NIE pojmują polityki, do których można gadać i gadać, i których i tak się nie przekona, że są w błędzie. To tylko marnotrawstwo czasu i nerwów. Bo mi osobiście ludzie pokroju Żebrowskiego czy Stalińskiej koszmarnie działają na nerwy. Choć czasem ich poglądy wydają się śmieszne, to tak naprawdę są po prostu żałosne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielki plus zebrała u mnie natomiast Joanna Senyszyn, której konkretne i bardzo mądre wypowiedzi co chwilę chamsko przerywał Żebrowski. Ta kobieta, chyba jako jedyna we wczorajszym programie (może prócz pani Środy) wiedziała o czym mówi i co powinno się zmienić, żeby w końcu problem dyskryminacji kobiet rozwiązać. Swoje wypowiedzi J. Senyszyn podsumowała bardzo "mocnym", może trochę złośliwym zdaniem skierowanym w stronę Żebrowskiego (należało mu się!), z którym się jak najbardziej zgadzam. Otóż Senyszyn powiedziała, że ludzie, którzy myślą w "ten sposób" (miała tu na myśli wypowiedzi Żebrowskiego, choć nie powiedziała tego wprost) są po prostu ograniczeni umysłowo. To było piękne podsumowanie całej jakże beznadziejnej, głupiej i prymitywnej gadki Żebrowskiego, który - powtórzę jeszcze raz - o polityce nie wie nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O problemach dyskryminacji kobiet rozmawia się w Polsce coraz częściej, co jest dobrym znakiem na przyszłość. Mimo, iż oficjalnie mamy w Polsce równouprawnienie kobiet i mężczyzn to problem dyskryminacji płci cały czas istnieje. I minie jeszcze sporo czasu zanim ludzie zdadzą sobie z tego sprawę.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-5058447790631655291?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/5058447790631655291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/5058447790631655291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/03/zebrowski-ograniczony-umysowo.html' title='Żebrowski ograniczony umysłowo?'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6pupNa8MsI/AAAAAAAAABY/pmO_M8K5o9k/s72-c/MichalZebrowski.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-3687833044834111380</id><published>2010-02-11T20:17:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:15:43.698-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przestępczość zorganizowana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Definicja i geneza przestępczości zorganizowanej</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Czym jest przestępczość zorganizowana? Najczęściej pojęcie to kojarzymy z innym, bardziej rozpowszechnionym terminem, mianowicie z mafią. Jednak czy przestępczość zorganizowana jest mafią? Czy mafia jest przestępczością zorganizowaną? Tak. Bowiem i przestępczość zorganizowana, i mafia są tajnymi stowarzyszeniami o charakterze bezprawnym, opartym na wymuszaniu, zastraszaniu i korupcji. Zatem przestępczość zorganizowana to mafia. Mafia to przestępczość zorganizowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze organizacje o charakterze mafijnym narodziły się już w XVIII wieku na terenie Sycylii. Sam wyraz &lt;span style="font-style:italic;"&gt;mafia&lt;/span&gt; pochodzi najprawdopodobniej z Toskanii, gdzie znaczył tyle co &lt;span style="font-style:italic;"&gt;biedota&lt;/span&gt;. Wg Trainy, autora słownika dialektu sycylijskiego z 1868 roku, który jako pierwszy we Włoszech sformułował definicję słowa mafia, znaczy ono tyle, co „typ ludzki, mający pewność siebie i arogancję zbira, lecz będący także biedakiem, ponieważ to prawdziwa bieda uważać się za kogoś znaczącego z racji swojej brutalnej siły, co w istocie ujawnia ogromne nieokrzesanie, czyli fakt, że jest się dzikim niczym zwierzę”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco inaczej definicję mafii sformułował jeden z największych znawców tradycji sycylijskich, Giuseppe Pitre, twierdząc, że „mafia nie jest ani sektą, ani stowarzyszeniem, nie ma regulaminów, ani statutów. Mafioso nie jest też złodziejem czy opryszkiem, a fakt nadania tej chętnie używanej ostatnio nazwy złodziejom i opryszkom świadczy o tym, że ogół, nie zawsze wykształcony, nie ma czasu zastanawiać się nad sensem słowa i jego pojmowaniem przez złodziei i opryszków, dla których mafioso to wyłącznie człowiek z odwagą i krzepą, człowiek nie dający się okpić; bycie tak pojmowanym mafioso staje się zatem czymś potrzebnym, a nawet wręcz nieodzownym. Mafia jest świadomością własnego jestestwa, wygórowaną koncepcją indywidualnej siły, jedynego arbitra we wszystkich konfliktach, we wszystkich sprzecznościach interesów i poglądów; stąd nietolerancja wobec innych, równie pełnych arogancji i poczucia wyższości. Mafioso chce być poważany i sam przeważnie poważa. Jeśli zostaje znieważony, nie ucieka się do prawa, do sprawiedliwości, potrafi jednak wymierzyć sprawiedliwość osobiście, a kiedy brak mu na to własnej siły, działa za pośrednictwem innych ludzi, którzy mają te same zapatrywania”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny pogląd na temat mafii wysnuwa prokurator Alessandro Mirabile uważający, iż „jest ona sektą, jest organizacją, i to o ścisłej strukturze, opartej na niepisanych i, rzecz jasna, surowych regułach, z rozpoznawalnymi dla jej członków znakami przynależności”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaś socjolog angielski Eric J. Hobsbawn mówi o mafii jako o „prymitywnej formie buntu społecznego”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Dona Pietra Ulloa, prokuratora z Trapani, słowo mafia oznacza coś nieco innego. Jak sam mówił, „na Sycylii nie ma urzędnika, który by nie kłaniał się w pas na zwykłe skinienie człowieka władczego i nie usiłował ciągnąć korzyści ze swojego stanowiska. Ta powszechna korupcja doprowadziła lud do stosowania środków zaradczych nader dziwnych i niebezpiecznych. W wielu miejscowościach istnieją bractwa, rodzaj sekt nazywających się partiami, ale nie mających ani zebrań, ani innych więzi pomiędzy członkami, poza jedyną: zależnością od szefa, którym jest bądź jakiś właściciel ziemski bądź prałat. Wspólna kasa pokrywa wydatki, już to związane z powołaniem jakiegoś funkcjonariusza, już to z pozyskaniem przychylności takowego, już to z umocnieniem jego pozycji, już to z oskarżeniem kogoś niewinnego. Dochodzi do tego, że lud porozumiewa się z winowajcami. Kiedy wydarzą się kradzieże, niebawem zjawiają się pośrednicy, którzy proponują transakcje pozwalające odzyskać skradzione rzeczy. Protekcję zapewnia tym bractwom wielu dygnitarzy wysokiego szczebla, jak Scarlata, sędzia najwyższego trybunału cywilnego w Palermo, jak Siracusa, prominent sądowy, czy też inni, nie zawsze rozpoznani, gdyż czynią to w sposób nad wyraz dyskretny i nieprzenikniony... Rozkład obyczajów jest taki, że nie podobna dopytać się strażników miejskich, którzy nadzorują ulice, ani posłużyć się kimkolwiek jako świadkiem występku popełnionego w biały dzień. Samo centrum tego rozkładu stanowi stolica, pusząca się swoim przepychem i pretensjami feudalnymi w pełni wieku XIX, miasto, gdzie żyje 40 tys. proletariuszy, których utrzymanie zależy od luksusu i kaprysu możnych. W tym pępku Sycylii sprzedaje się stanowiska publiczne, korumpuje sprawiedliwość, szerzy ciemnotę...”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie z powyższych definicji z pewnością możemy uznać za właściwe, bowiem wszystkie w mniejszym lub większym stopniu nawiązują do struktury, budowy, specyfiki, charakteru organizacji mafijnych, przestępczych. Na bazie tych definicji możemy sformułować własną. Może ona brzmieć następująco: mafia jest zorganizowaną grupą przestępczą o silnie rozbudowanej strukturze, opartej na wyznaczonych regułach postępowania i nielegalnym działaniu, przekupstwie, wymuszaniu i korupcji, której celem jest przejęcie kontroli nad konkretnymi dziedzinami ekonomii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cytaty pochodzą z książki „Życie codzienne mafii od roku 1950 do naszych czasów”  Fabrizio Calviego.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-3687833044834111380?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/3687833044834111380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/3687833044834111380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2010/02/przestepczosc-zorganizowana-czym-jest.html' title='Definicja i geneza przestępczości zorganizowanej'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-327854023987989266</id><published>2009-07-29T19:54:00.000-07:00</published><updated>2011-12-05T10:15:22.675-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przestępczość zorganizowana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Gomorra</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6ps611_5EI/AAAAAAAAABQ/Lki13wfAbnk/s1600/Gomorra.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 142px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6ps611_5EI/AAAAAAAAABQ/Lki13wfAbnk/s200/Gomorra.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452290057027183682" /&gt;&lt;/a&gt;Ludzie, którzy postanowili przeciwstawić się obowiązującym zasadom i stworzyć własne. Świat, który od lat fascynuje nie tylko tę "zwyczajną" część społeczeństwa, ale również wybitnych reżyserów, pisarzy... Świat, którego rzeczywistość jest zupełnie inna niż w wyobraźni milionów ludzi na całym globie. Bezwzględność,  brutalność i okrutność przysłaniają luksusowe samochody, piękne kobiety i ogromne wille. Wszystko to jest tylko zasłoną, za którą kryje się prawdziwy, dramatyczny obraz mafii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swojej książce zatytułowanej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gomorra&lt;/span&gt; Roberto Saviano ukazuje całą prawdę o potężnym, bo rozprzestrzenionym na cały świat systemie, który niszczy porządek współczesnego świata i który jednocześnie buduje, napędza cały brutalny mechanizm, który dociera wszędzie, w każdy zakątek kuli ziemskiej. Nikt nigdy wcześniej nie odważył się głośno powiedzieć, że światem, każdą instytucją, nawet tą, w której obowiązku jest nas chronić i przeciwdziałać przestępczości, rządzi zorganizowany system.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy bezradni. Nie możemy nic zrobić. Nawet ludzie, którzy zobligowani są do tego, aby zapewnić nam bezpieczeństwo, aby nas chronić, wplątani są w tą niszczącą machinę. Są po prostu bezradni. Ogrom i zasięg całego systemu jest zbyt duży, aby móc go zniszczyć, rozbić. Nikt z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, jaką wszechmoc mają ci ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt jednak o tym głośno nie mówi. Dlaczego? To chyba proste. Po co wywoływać panikę. Po co mówić głośno o czymś, co sprawi, że będziemy bali się wyjść z domu. W tym przypadku życie w niewiedzy jest chyba lepsze od poznania całej dramatycznej prawdy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-327854023987989266?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/327854023987989266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/327854023987989266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/07/gomorra.html' title='Gomorra'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6ps611_5EI/AAAAAAAAABQ/Lki13wfAbnk/s72-c/Gomorra.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-9153157081099434158</id><published>2009-07-13T20:25:00.000-07:00</published><updated>2011-11-11T12:23:23.610-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Opisy przyrody i ich funkcje w literaturze Młodej Polski</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;font color="red"&gt;Poniższy tekst jest &lt;U&gt;moją pracą maturalną&lt;/U&gt; z języka polskiego.&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przełom XIX i XX wieku był bardzo ważnym okresem w dziejach literatury polskiej. To właśnie wtedy stateczne, klasyczne prozy XIX-wieczne krok po kroku zaczęły ustępować pola napierającym tendencjom awangardowym. W roku ok. 1890 rozpoczął się zupełnie nowy okres w literaturze polskiej, który był echem tragicznej sytuacji gospodarczej i ogromnego opóźnienia w rozwoju Polski względem państw zachodniej Europy. Twórcy młodopolscy nie widząc żadnych perspektyw na przyszłość, na dalsze życie, wystąpili przeciw dotychczasowym ideałom pozytywizmu, a w swoich utworach zaczęli nawiązywać do tradycji romantycznych. W ten sposób zapoczątkowali okres literatury Młodej Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Literaturę Młodej Polski możemy podzielić na dwie fazy rozwoju. W pierwszej fazie dominowały tendencje dekadenckie. Wynikały one de facto z poczucia bezradności i niemocy wobec ciężkiej sytuacji w jakiej znajdował się nasz kraj w ówczesnym czasie. Po roku 1900 nastawienie twórców młodopolskich częściowo zaczęło się zmieniać, efektem czego było powstanie wielu utworów wyrażających bardziej aktywną postawę wobec świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Literatura Młodej Polski jest bardzo zróżnicowana pod względem kierunków literackich. Bardzo często w utworach młodopolskich spotykamy się z opisami uczuć, refleksjami nad pięknem świata i ludzi. Również bardzo często w literaturze Młodej Polski spotykamy się z opisami przyrody, odwiecznym motywem lirycznym, który pełni tu kilka bardzo ważnych funkcji, które, na przykładzie wybranych dzieł epoki młodopolskiej chciałabym omówić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby dogłębnie zrozumieć sens i funkcje opisów przyrody w literaturze Młodej Polski musimy odpowiedzieć sobie na jedno bardzo ważne pytanie: dlaczego twórcy młodopolscy tak często odnosili się do motywu opisów pejzażów i natury w swoich dziełach? Z pewnością nie wynikało to tylko i wyłącznie z chęci wzbogacenia utworu o własne wrażenia uczuciowe, jakie wywołał w nich świat, przyroda. Chodziło raczej o zatrzymanie tych wrażeń, o zatrzymanie wszystkich ulotnych nastrojów. Opisy przyrody miały oddawać chwilowy, subtelny nastrój. Miały działać na wyobraźnię czytelnika, przenosić go w inny, wyjątkowy świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak w sztuce, malarstwie, także i w literaturze młodopolscy twórcy dążyli do stworzenia czegoś nowego, nadzwyczajnego. Dlatego też zaczęli poszukiwać nowych środków wyrazu. Znaleźli je w przyrodzie. Opisy przyrody w literaturze Młodej Polski nacechowane były impresjonizmem i symbolizmem, dwoma głównymi kierunkami artystycznymi epoki. W takich opisach twórcy skupiali się nie na kształcie i konturze danego przedmiotu, ale na barwie, odbiciu i załamaniu w nim światła. Poeci starali się uświadomić tym sposobem czytelnikowi, że tak naprawdę nie liczy się wygląd, kształt, ale wrażenie uczuciowe jakie wywołuje w nas dana rzecz, przedmiot. Opisy przyrody nadawały prezentowanej w nich rzeczywistości piętna subiektywnego, indywidualnego przeżycia. Każdy opis to nie obserwacja, nie opis świata otaczającego bohatera. To wyrażenie własnych reakcji i przeżyć psychicznych w stosunku do otaczającej rzeczywistości. Bohater nie stara się tu zrozumieć otaczającego świata, stara się go przeżyć, zasmakować, poczuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Impresjonistyczna metoda opisywania przyrody w literaturze Młodej Polski bardzo często wiązała się z symbolizmem, drugim ważnym kierunkiem artystycznym tej epoki. Przyroda była doskonałym motywem do przekazywania metaforycznych bądź symbolicznych treści. Natura uznawana była za złudną zasłonę skrywającą prawdziwy, idealny, niepoznawalny rozumem i zmysłami świat wiecznych idei, prawd bytu, tajemnic nadprzyrodzonych. Ciężko było wyrazić wszystko ludzkim językiem, dlatego poeci zaczęli uciekać się do sugerowania pewnych treści. Służył ku temu właśnie symbol, który pomagał zrozumieć różne idee, przeżycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Impresjonistyczne i symboliczne opisy przyrody odnajdujemy bardzo często w wierszach Jana Kasprowicza. Spróbujmy zatem przeanalizować jeden z wierszy tego młodopolskiego poety. „Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach” o tematyce tatrzańskiej – w owym wierszu poeta opisuje to samo miejsce w różnych porach dnia, od świtu do zmroku. Ze względu na zmieniające się oświetlenie miejsca, za każdym razem opis eksponuje inne jego cechy. Próba uchwycenia wrażenia, której zapisem są poszczególne teksty cyklu pozwala usytuować go w obrębie poetyki impresjonistycznej. Poeta stara się uchwycić tu kolor i światło wrażeń emocjonalnych danej chwili. Tytułowy krzak dzikiej róży oraz limbę przedstawia za każdym razem w nieco innym krajobrazie, za każdym razem towarzyszą im inne elementy natury. W pierwszej zwrotce poeta opisuje otoczenie w jakim „znajduje się” krzak dzikiej róży. Usytuowany jest on pośród zwału skał, niedaleko górskich stawów. Uwagę zwraca kolorystyka – szare skały, pawiookie stawy... Takie migawkowe oddanie kolorów jest charakterystyczne dla poetyki impresjonistycznej. Poeta wyraźnie uwidocznił tu kontrast między krzakiem dzikiej róży a resztą otoczenia: krzak jest mały i bezbronny, a otoczenie – duże i po trosze przerażające. Epitet „krwawy”, będący opisem koloru krzaku, wprowadza ponury nastrój. W drugiej zwrotce pojawiają się kolejne elementy opisu przyrody. Bujne trawy, śliska turnia... Uwagę zwraca tu metafora „kosodrzewiny wężowiska”, która również nadaje wierszowi ponury nastrój. W utworze daje się również zauważyć personifikację krzaku, czyli poeta traktuje go jak człowieka. Określa jego stan emocjonalny: krzak jest zalękniony, szuka schronienia, lęka się burzy. W sonecie II przedstawiony został krajobraz już po wschodzie słońca. Jak możemy się domyślić, zmienia się kolorystyka. Wprowadzono również kolejne elementy przyrody: szumną siklawę, mgłę... Kolejny sonet rozpoczynają wykrzyknienia, dynamizujące obraz. Pojawiają się elementy przyrody ożywionej, zwierzęta górskie. W sonecie IV przedstawiono sytuację liryczną rozgrywającą się wieczorem, gdzie oczywiście zmienia się natężenie światła, a przyroda jest niespokojna z powodu nadciągającej burzy. W każdym sonecie pojawia się opis stanu krzaku dzikiej róży oraz opis limby. Są to symbole. Między drzewem i kwiatem istnieje kontrast: wyrosła, silna lecz obumarła limba leży porastana przez pleśń, podczas gdy róża, mała i delikatna, żyje nadal. Symbolem jest omawiane zestawienie jako całość, tak więc wszelkie próby interpretacji muszą jej właśnie dotyczyć (nie można doszukać się symboliki krzaku i limby oddzielnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeanalizowaniu wiersza Jana Kasprowicza, „Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach” można stwierdzić, że opisy przyrody pełnią tu dwie podstawowe funkcje: impresjonistyczną oraz symboliczną. Podobne funkcje opisów przyrody znajdujemy w wierszu „Melodia mgieł nocnych”, którego autorem jest Kazimierz Przerwa-Tetmajer.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tetmajer w omawianym wierszu zastosował technikę impresjonistycznego opisu pejzażu, polegającą na wyrażeniu ulotnego, chwilowego doznania, uchwyceniu obrazu natury w jej nieustannej zmienności barw i kształtów. Wrażeniem, które dominuje w odbiorze wiersza jest ruch. Mgły unoszące się nad Czarnym Stawem Gąsienicowym w Tatrach przesuwają się przed oczyma obserwatora wzwyż i w poziomie, a z ich zawirowań i przemieszczeń powstaje obraz jakby tańca. Ten ruch sprawia, że wydają się obdarzone życiem. Poeta użył tu typowego chwytu poetyckiego, personifikacji. Ożywione, ruchliwe mgły intonują taneczny zaśpiew, rozmawiają ze sobą, raz zachęcają się do pląsu, a raz uciszają nawzajem , by nie zakłócić nocnej ciszy. „Melodia mgieł nocnych” jest próbą odtworzenia kolorów, zarysów przedmiotów i ich niewyraźnych konturów. Obraz powiewnego ruchu mgieł został tu uzupełniony wrażeniami dźwiękowymi (np. potoków szmer, limb szum) i świetlnymi (np. gwiazd promienie). Poeta dążył przede wszystkim do tego, aby czytelnik kojarzył tu różne wrażenia zmysłami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z opisami przyrody w literaturze Młodej Polski spotykamy się nie tylko w wierszach. Bardzo często występują one również w powieściach i stanowią poważne tło dla całości tych utworów. Opisy przyrody znajdujemy m.in. w „Ludziach bezdomnych” Stefana Żeromskiego. To właśnie tu możemy dostrzec najwięcej ich funkcji. Po pierwsze, jak już wspominałam przy omawianych wcześniej wierszach, także i tu opisy przyrody pełnią funkcję impresjonistyczną. Na całą powieść składa się kilkanaście bogatych opisów przyrody, otoczenia, w którym przebywają główni bohaterowie opowiadania. Celem tych opisów jest przede wszystkim wzbudzenie, a nawet obudzenie w czytelnikach pewnych emocji, uczuć, przeżyć, zależnych od opisywanych zjawisk. Przykładowo, Żeromski, opisując w jednym z rozdziałów swego dzieła burzę, pobudza nostalgiczne, melancholijne emocje. Wzbudza w czytelniku ponury nastrój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Burza już przeszła... Zdawało się, że wszystko ucicha, gdy wtem zaczynały trzepać nowe bicze kropel ogromnych, ciężkich, sznurem idących na ziemię. Wzdłuż ścieżek wypukłych, rumianych od starej cegły, płynęła bez ustanku lśniąca woda. Po placach nieco głębszych stały jeziorka pełne baniek szklistych a wzdętych jakby przez usta swawolnych dzieci. W cieniu kasztanów chowały się zielone smugi, a w nich widać było pnie wywrócone. (...)”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne opisy mają na celu wzbudzenie w czytelniku pozytywnych, miłych uczuć. Poeta w pewnym sensie zmusza odbiorcę do odczuwania wszystkiego, o czym pisze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Nad ogrodami, które ze wzgórza zbiegały tam ku rzece, unosił się i wypełniał całe powietrze zapach róż upajający, rozkoszny... Gdzieniegdzie między drzewami widać było ogromne rabaty przebijające się na zewnątrz zielonej zasłony płomieniem pąsowej i żółtej barwy. (...)”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisy przyrody w powieści Żeromskiego stanowią również podłoże dla wszelkiego rodzaju symbolów zawartych w utworze. Symbolem jest tu na przykład rozdarta sosna, którą autor porównuje do głównego bohatera powieści, Tomasza Judyma. Sosna, którą „dzieje kopalni rozdarły na dwoje” staje się symbolem rozdartego wewnętrznie Judyma, pragnącego nieść pomoc potrzebującym i zarazem chcącego wziąć ślub z ukochaną Joanną. Niestety, Judym nie potrafi zdecydować, co jest dla niego ważniejsze – praca czy miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisy przyrody zawarte w powieści Żeromskiego pełnią również funkcję naturalistyczną. Znajdujemy tu liczne opisy pejzażu zamieszkałych przez głównych bohaterów opowiadania miejsc, czasem bardzo ubogich, a czasem bogatych. Uwagę przyciągają tu głównie opisy ulic Ciepłej i Krochmalnej, szarych, zaniedbanych, nędznych, bez roślinności, zieleni. Te opisy stanowią bardzo ważny element dla czytelnika. Pomagają bowiem poznać i zrozumieć „sytuację” w jakiej znajdują się ludzie, dlaczego żyją w takim a nie innym miejscu, w takich a nie innych warunkach i dlaczego to miejsce właśnie tak wygląda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W powieści Stefana Żeromskiego mamy również do czynienia z takimi opisami przyrody, które nacechowane są realizmem. Chodzi tu głównie o opisy miejsc pracy oraz ich otoczenia. Wyróżnić można tu m.in. opis kopalni, w której otoczeniu przyroda właściwie „nie istniała”. Innym bardzo ciekawym opisem jest opis szpitala w Cisach, miejsca pracy Tomasza Judyma, ulokowanego w pięknym miejscu z zielonym ogrodem i kwiatami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan Żeromski w „Ludziach bezdomnych” bardzo często zjawiska przyrody, naturę porównuje do uczuć i nastrojów ludzkich. Co więcej, również cechy ludzkie, wygląd człowieka utożsamia z przyrodą. Świadczy o tym chociażby fragment, w którym to poeta porównuje kobietę do „cudnych kwiatów zamkniętych w czarownym ogrodzie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie mojej pracy muszę stwierdzić, iż opisy przyrody pełniły wiele znaczących funkcji w literaturze Młodej Polski. Nadawały utworom ekspresji, dynamiki, pozwalały wyjaśnić pewne zjawiska, opisać rzeczy, których w żaden inny sposób opisać by się nie dało. Dzięki impresjonizmowi utwory młodopolskie nabierały głębszego znaczenia, czytelnicy mogli przeżywać wszystko to, o czym autor pisał. Symbolizm pozwalał wyjaśnić wiele niezrozumiałych do tej pory kwestii, obrać w słowa pewne zjawiska. Również naturalizm i realizm pełniły tu znaczące funkcje. Przyrodę, twórcy młodopolscy porównywali także do ludzi oraz do ich uczuć i nastroju. Można więc powiedzieć, że opisy natury stanowiły nieodłączny element wielu młodopolskich utworów.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-9153157081099434158?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/9153157081099434158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/9153157081099434158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/07/opisy-przyrody-i-ich-funkcje-w.html' title='Opisy przyrody i ich funkcje w literaturze Młodej Polski'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-8172578480213514690</id><published>2009-06-27T19:53:00.000-07:00</published><updated>2011-12-05T10:14:25.926-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Dziewczyna z piwnicy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6uMQRLP3gI/AAAAAAAAACQ/zVuapEeL-ec/s1600/DziewczynaZPiwnicy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 124px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6uMQRLP3gI/AAAAAAAAACQ/zVuapEeL-ec/s200/DziewczynaZPiwnicy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452605984978492930" /&gt;&lt;/a&gt;Wyobraźcie sobie, że przez 8 lat przebywacie w małym, ciasnym, ciemnym piwnicznym pokoiku. Nie możecie nigdzie wyjść, nie słyszycie śpiewu ptaków, szumu wiatru. Jesteście zamknięci, a drzwi i tak nie zdołacie otworzyć, ponieważ ważą ponad 150 kg. Nikt was też nie usłyszy, bo pomieszczenie, w którym się znajdujecie jest dźwiękoszczelne. Brak słońca sprawia, że już po kilku miesiącach wasza skóra staje się biała jak papier. Czasami przez kilka dni nie dostajecie jedzenia. Jesteście słabi. I nie możecie nic zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością niewielu ludzi przeżyłoby taką gehennę. Jednak pewnej osobie się to udało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu skończyłam czytać szokującą książkę o niejakiej Nataschy Kampusch, która w wieku 10 lat została porwana i która dopiero po 8 latach odzyskała wolność. Ta historia wydarzyła się naprawdę w Austrii, dziewczyna została porwana w 1998 roku. Porywacz przez 8 lat przetrzymywał ją w piwnicznym lochu w swoim mieszkaniu. Nataschy udało się uciec w 2006 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyna 8 lat spędziła w ciemnej piwnicy, dopiero, gdy skończyła 18 lat porywacz czasami pozwalał jej wyjść z domu (oczywiście nie samej). Właśnie podczas jednego z takich wyjść Nataschy udało się uciec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka naprawdę warta uwagi. Dodam jeszcze, że bez problemu można ją znaleźć chyba w każdej miejskiej bibliotece/czytelni.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-8172578480213514690?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8172578480213514690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8172578480213514690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/06/dziewczyna-z-piwnicy.html' title='Dziewczyna z piwnicy'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6uMQRLP3gI/AAAAAAAAACQ/zVuapEeL-ec/s72-c/DziewczynaZPiwnicy.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-8225046217522834699</id><published>2009-01-21T14:41:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:24:59.038-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przestępczość zorganizowana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>The Godfather</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Mało jest na świecie ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o historii rodziny Corleone. Mało jest na świecie ludzi, którzy nigdy nie przeczytali powieści Mario Puzo o historii rodziny Corleone. I wreszcie mało jest na świecie ludzi, którzy nigdy nie oglądali trylogii o historii rodziny Corleone. Głośna i zarazem niebywale fascynująca opowieść o mafijnej rodzinie z sycylijskimi korzeniami przeszła już do historii. Jako, że szeroko pojętą przestępczością zorganizowaną interesuję się już ładnych parę lat, nie mogłam nie znać historii o wielkim Donie Corleone, jego synu Michaelu i ich mafijnych porachunkach z innymi Rodzinami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, iż historia &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojca Chrzestnego&lt;/span&gt; była mi dość dobrze znana, nigdy nie miałam okazji przeczytać książki o słynnej Rodzinie, nigdy nie miałam też okazji obejrzeć wszystkich trzech części &lt;span style="font-style:italic;"&gt;The Godfathera&lt;/span&gt;. Postanowiłam zatem nadrobić wszystkie zaległości, na początku poprzedniego tygodnia wypożyczyłam z biblioteki książkę, zaopatrzyłam się też w całą Trylogię &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojca Chrzestnego&lt;/span&gt;. Mimo, iż pierwszą część filmu widziałam już jakiś czas temu w telewizji postanowiłam, że dwóch kolejnych części nie obejrzę dopóty, dopóki nie przeczytam książki. I słowa dotrzymałam. Ponad pół tysiąca stron przeczytałam w sześć dni. To chyba mój rekord - jeszcze nigdy w tak szybkim tempie nie przeczytałam tak obszernej książki (nie liczę tu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zemsty&lt;/span&gt; Aleksandra Fredry, którą przeczytałam w jeden wieczór - ale to zupełnie inna książka, trochę krótsza, pisana zupełnie innym stylem; dwóch tak odmiennych książek nie powinno się nawet ze sobą porównywać). Ale wróćmy do tematu głównego mojej notki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6prym0Z34I/AAAAAAAAABI/_591ZbcQwjg/s1600/TheGodfather.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6prym0Z34I/AAAAAAAAABI/_591ZbcQwjg/s320/TheGodfather.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452288816043384706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mario Puzo, gdy pisał &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojca Chrzestnego&lt;/span&gt; nie miał pojęcia, że tworzy arcydzieło. Nie miał pojęcia, że tworzy powieść, która stanie się kultowa. Nie miał pojęcia, że ta powieść przyniesie mu sławę i pieniądze. To, co stworzył Puzo, jest niesamowite. Jest genialne, niepowtarzalne i wyjątkowe. Czytając &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojca Chrzestnego&lt;/span&gt; jest się w całości pochłoniętym tą historią, każdy wątek przyprawia czytelnika o dreszcze, każde zdanie, każdy akapit to ogromne emocje. Coś, od czego nie chce się oderwać. Książka Puzo pochłonęła mnie koszmarnie, nie chciałam robić nic innego, tylko czytać i czytać. Czytałam rano, przed pójściem do szkoły, czytałam do późnych godzin nocnych. I nie zawiodłam się. Bez wyrzutów sumienia mogę powiedzieć, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojciec Chrzestny&lt;/span&gt; to najlepsza książka z tych wszystkich, jakie do tej pory udało mi się przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z planem, po przeczytaniu książki, zabrałam się za oglądanie Trylogii &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojca Chrzestnego&lt;/span&gt;. Jak już wyżej wspominałam, pierwszą część filmu miałam okazję obejrzeć jakiś czas temu, dlatego przeszłam od razu do drugiej części. Po śmierci Dona Corleone, biznes przejął jego najmłodszy syn, Michael. I to właśnie o nim jest druga część kultowej historii. Pierwszy film z trylogii to swoiste odzwierciedlenie powieści Puzo. Drugi film to również historia żywcem wyciągnięta z książki, choć już z elementami nowymi, nie zawartymi w powieści. Natomiast trzeci film to już zupełnie nowa historia. Historia o dalszych losach Rodziny Corleone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie trzy filmy o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojcu Chrzestnym&lt;/span&gt; oceniam naprawdę bardzo wysoko, aczkolwiek ani druga, ani trzecia część nie dorównuje części pierwszej. Pierwszy obraz okazał się dla mnie najlepszy, najciekawszy. Pierwszą część &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojca Chrzestnego&lt;/span&gt; uważam za filmowe arcydzieło. Dwie kolejne części również nie zawodzą, ale są trochę inne, zwłaszcza część trzecia, która jest już za bardzo współczesna (przynajmniej dla mnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie mogę napisać tylko jedno: zarówno książka jak i filmowa opowieść o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojcu Chrzestnym&lt;/span&gt; to prawdziwe dzieło. Niesamowita historia o kolebce mafii, o fascynujących ludziach, o ich rodzinach i o ich problemach. Ta historia w mojej głowie pozostanie na zawsze.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-8225046217522834699?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8225046217522834699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/8225046217522834699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/01/godfather.html' title='The Godfather'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6prym0Z34I/AAAAAAAAABI/_591ZbcQwjg/s72-c/TheGodfather.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-1985060017878081646</id><published>2009-01-10T12:27:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T10:13:37.567-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy etyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='problemy społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Żona "Doktora Śmierć"</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6ppmXvFc5I/AAAAAAAAABA/7Wtplne85Bs/s1600/ClaraHaber.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 145px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6ppmXvFc5I/AAAAAAAAABA/7Wtplne85Bs/s200/ClaraHaber.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452286406812857234" /&gt;&lt;/a&gt;Rewelacyjny artykuł o powyższym tytule przeczytałam niedawno w jednym z wydań &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wysokich Obcasów&lt;/span&gt;. Muszę przyznać, że tekst Mariusza Urbaniaka, autora opisywanego artykułu, wywarł na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Ale do rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy wcześniej nie słyszałam o niejakiej Clarze Haber. Owa postać była mi do niedawna zupełnie obca. Teraz wiem o niej sporo. Z Internetowych artykułów, z książek biograficznych jej męża - wybitnego uczonego, zdobywcy nagrody Nobla i  człowieka, który dopuścił się zbrodni na tysiącach niewinnych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mężem Clary Haber był Fritz Haber, doktor fizyki. Uczony. Naukowiec, który wynalazł dwa śmiertelne gazy, amoniak i cyklon B. Niemcy, za namową doktora Fritza, wykorzystali je podczas pierwszej i drugiej wojny światowej do bestialskiego mordowania ludzi na polach walki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosta i skuteczna metoda na pozbycie się wrogów, którą wynalazł doktor Fritz przyniosła mu... Nagrodę Nobla. Oficjalnie naukowiec otrzymał ją za wynalezienie dwóch gazów chemicznych. A naprawdę? Naprawdę za to, że ludzie, których tłumiono JEGO wynalazkiem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;rwali odzież i umierali w konwulsjach. Mieli niebieskie wargi, niebieskie białka oczu, w kącikach ust żółtą pianę&lt;/span&gt;. Otrzymał ją za niezliczone mordy na niewinnych ludziach. Otrzymał ją za to, że wynalazł dwa śmiertelne gazy, których zastosowanie zabiło tysiące istnień ludzkich (...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Artykuł tylko po części nawiązywał do Fritza Habera, głównie poświęcony był jego żonie, Clarze, która nigdy nie pogodziła się z tym, że jej mąż jest mordercą. Nie mogąc żyć z myślą, że zabił on kilkadziesiąt tysięcy ludzi, popełniła samobójstwo. Zabiła siebie. Przez niego. Ale, jak pisze autor artykułu, nawet, kiedy popełniła samobójstwo, nie była w stanie przelicytować legendy męża. Bo zabiła tylko siebie, a Fritz - kilkadziesiąt tysięcy ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-1985060017878081646?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/1985060017878081646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/1985060017878081646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2009/01/zona-doktora-smierc.html' title='Żona &quot;Doktora Śmierć&quot;'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6ppmXvFc5I/AAAAAAAAABA/7Wtplne85Bs/s72-c/ClaraHaber.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-7980379898823849032</id><published>2008-12-05T20:10:00.000-08:00</published><updated>2011-11-12T07:45:02.129-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Felieton (nie)kontrolowany: Czytanie i obowiązek to dwa niezbyt zgodne pojęcia. Najpiękniejsza książka, gdy musi być przeczytana, staje się wrogiem.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;font color="red"&gt;Poniższy felieton był moim zadaniem domowym na język polski. Fragment notki w nim zawarty pochodzi z mojego &lt;U&gt;nieistniejącego&lt;/U&gt; już bloga.&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytać mogę. Byle &lt;U&gt;nie&lt;/U&gt; z przymusu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jakoś się złożyło, że szkoła do wszystkiego nas zmusza. Zrób to, naucz się tego, napisz tamto, wykonaj jeszcze coś innego... Do natłoku tych niechcianych, często nudnych obowiązków dochodzi jeszcze coś jednego. Czytanie. Aż w boku mnie skręca, gdy słyszę, że &lt;U&gt;muszę&lt;/U&gt; przeczytać tą i tamtą lekturę. Właściwie bez większego oporu mogłabym to zrobić, ale zniechęca mnie do tego jedno słowo. &lt;U&gt;Muszę&lt;/U&gt;. Czyli w gruncie rzeczy nie mam innego wyjścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc o przymusie czytania książek, najczęściej myślimy o lekturach. A jeśli myślimy o lekturach, to tak naprawdę mamy na myśli szkołę. Gdy natomiast myślimy o szkole, w głowie automatycznie zapala nam się czerwona lampka ostrzegawcza z napisem: &lt;I&gt;zło konieczne&lt;/I&gt;. Doszukaliśmy się w ten sposób przyczyny naszego buntu. Gdyby nie przymus i to, że koniecznie musimy &lt;I&gt;coś&lt;/I&gt; zrobić, a w naszym wypadku przeczytać, nie buntowalibyśmy się przeciwko tej konieczności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie, aby jak najdogłębniej sprostać zadaniu i całkowicie wyczerpać temat, staram się przypomnieć jak to było ze mną. Po gorączkowym przeszukiwaniu swojej pamięci, w końcu udaje mi się na coś natrafić. BLOG! Przecież mam bloga, na którym to ostatnio, a dokładniej 10 października br.,  pisałam właśnie o lekturach i... nie lekturach, które aktualnie czytam! Oto fragment mojej notki: &lt;I&gt;(...) Aktualnie jestem w trakcie czytania trzech różnych książek. Dwóch lektur i jednej "nie lektury", czyli takiej zwykłej książki, którą czytam z przyjemności, a nie z przymusu. O "Potopie" i "Weselu" nie będę tutaj pisać, bo w sumie nie ma o czym (...). Skupić chciałam się natomiast na trzeciej książce, która koszmarnie (!) mnie pochłonęła. (...).&lt;/I&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższy tekst wyjaśnia chyba wszystko. Tak na zakończenie napiszę jeszcze, że przymuszanie do niczego dobrego nie doprowadzi. I niewielu znajdzie się takich, którzy w całości przeczytają te książki, które &lt;U&gt;muszą&lt;/U&gt; przeczytać, bo ktoś tak sobie zażyczył. To normalne. I jednocześnie bardzo dziwne....&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-7980379898823849032?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/7980379898823849032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/7980379898823849032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2008/12/felieton-niekontrolowany-czytanie-i.html' title='Felieton (nie)kontrolowany: Czytanie i obowiązek to dwa niezbyt zgodne pojęcia. Najpiękniejsza książka, gdy musi być przeczytana, staje się wrogiem.'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4290073532925688721.post-7245387796885530466</id><published>2008-10-12T14:33:00.000-07:00</published><updated>2011-12-05T10:26:06.744-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film i tv'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>W "Jak Oni Śpiewają"</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6uKU6hz1oI/AAAAAAAAACI/GitacejSrCc/s1600/JOS.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 148px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6uKU6hz1oI/AAAAAAAAACI/GitacejSrCc/s200/JOS.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452603865775199874" /&gt;&lt;/a&gt;Dzisiejszą notkę w całości poświęcam moim wczorajszym odwiedzinom w Warszawie. Głównym celem sobotniej wyprawy było studio Polsatu i uczestniczenie na żywo w jednym z najpopularniejszych polskich show telewizyjnych - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jak Oni Śpiewają&lt;/span&gt;. Już na samym wstępie mogę z całym przekonaniem napisać: REWELACJA. Ale zacznijmy od początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że miejscowość, w której mieszkam oddalona jest od Warszawy o ponad 250km, trzeba było wyjechać przynajmniej 6h przed rozpoczęciem programu, aby dotrzeć na wyznaczone miejsce i przy okazji na spokojnie pochodzić po stolicy, zjeść coś i pooglądać ciekawe miejsca. Wyjechaliśmy punktualnie o godzinie 14:00, zaś na miejscu byliśmy dokładnie o 18:00. Do wejścia do studia mieliśmy jeszcze 1,5h, więc przez ten czas chwilkę odpoczęliśmy, zjedliśmy coś i wypiliśmy gorącą kawę z termosu, którą przygotowała nam moja mama :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy już odpoczęliśmy, udaliśmy się w kierunku studia Polsatu. Do przejścia mieliśmy jakieś 200m, ale już z daleka było widać dość dużą kolejkę ludzi, którzy także otrzymali zaproszenie na widownię programu. Około godziny 19:10 ochrona zaczęła wpuszczać wszystkich do środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy weszłam do części studia, w którym na żywo emitowany jest program &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jak Oni Śpiewają&lt;/span&gt; nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Wszystko okazało się całkowicie inne, niż to sobie wyobrażałam. Po zostawieniu kurtek w szatni udaliśmy się za naszym przewodnikiem, który wskazał nam drogę do miejsca, w którym kręcony jest program.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wejściu na salę - kolejny szok. W telewizji studio wydaje się być ogromne, natomiast w rzeczywistości jest po prostu malutkie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Około 19:15 studio zaczęło zapełniać się ludźmi. Orkiestra (na którą składa się ok. 12 osób) rozpoczęła ostatnie próby przed występem na żywo. My stanęliśmy sobie bezpośrednio za fotelami jurorów - staliśmy dosłownie o 1m od Edyty Górniak i Rudiego, których jeszcze wtedy nie było na sali. Mniej więcej w tym samym czasie, gdy ogarnialiśmy całe studio, do mikrofonu zaczął przemawiać taki jakby nasz przewodnik, który w trakcie emisji programu wskazywał, co w danym momencie publiczność ma robić, np. klaskać. Atmosfera i emocje, które nam towarzyszyły są po prostu nie do opisania. Jakiś kwadrans przed wejściem na żywo, do studia wszedł Rudi, a chwilę potem Ela Zapendowska. Gdy usiedli na fotelach, podeszli do nich jeszcze charakteryzatorzy i poprawiali im makijaż. Edyta Górniak przyszła dosłownie kilka chwil przed rozpoczęciem programu. Gdy weszła na salę, ludzie oszaleli :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej emocjonującym momentem okazało się pierwsze wejście, czyli rozpoczęcie programu. To jest po prostu nie do opisania. Atmosfera w studio jest rewelacyjna, wszystko jest tak dopracowane, po prostu coś niesamowitego. Genialna sprawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy taki program ogląda się w telewizji, nie widzi się tego, co dzieje się w czasie przerw reklamowych i za jego kulisami. Przy tym pracuje sztab ludzi, sztab specjalistów, wszystko jest dopięte na ostatni guzik pod każdym względem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po występach wszystkich gwiazd, a dokładniej na przerwie reklamowej (przed ogłoszeniem kolejnych zagrożonych) jurorzy zaczęli rozdawać autografy. Edyta Górniak pozowała także do zdjęć ;). Wielu ludzi myśli, że Edyta jest raczej nieserdeczną osobą, jednak w rzeczywistości to bardzo miła i sympatyczna kobieta. Z chęcią rozdawała autografy, podpisywała płyty i uśmiechała się, gdy ktoś chciał zrobić jej zdjęcie. To samo z Elą Zapendowską. Sama kiedyś myślałam, że to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wstrętna i chamska baba&lt;/span&gt;, ale ona także jest naprawdę sympatyczna. Na wizji może nie robi tego zbyt często, ale w czasie przerw ciągle i do wszystkich się uśmiecha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zakończeniu programu ludzie zaczęli udawać się w stronę gwiazd (po autografy i fotki), a potem w stronę wyjścia. My jeszcze przez chwilkę zostaliśmy w studio, a potem także udaliśmy się do szatni i pojechaliśmy jeszcze do centrum Warszawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę, trudno opisać to, co dzieje się podczas takiego programu. Pewne jest tylko jedno: ten, kto ogląda coś takiego tylko w telewizji nigdy nie przeżyje tego, co ten, kto ma szansę być tam, z nimi, na żywo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny wyjazd do Warszawy i kolejne niesamowite i niepowtarzalne wspomnienia. Za każdym razem gdy tam jestem, poznaję coś nowego. Coś pięknego. Coś, co chciałabym mieć na co dzień. Kocham Warszawę ;).&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4290073532925688721-7245387796885530466?l=sympatycznychochlik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/7245387796885530466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4290073532925688721/posts/default/7245387796885530466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sympatycznychochlik.blogspot.com/2008/10/w-jak-oni-spiewaja.html' title='W &quot;Jak Oni Śpiewają&quot;'/><author><name>sympatyczny chochlik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09790392619915806328</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_eSjHzvbAzpI/S6uKU6hz1oI/AAAAAAAAACI/GitacejSrCc/s72-c/JOS.png' height='72' width='72'/></entry></feed>
